Ergonomia – czyli jak zmniejszyć nasz wydatek energetyczny w kuchni?
Kasia | paź 12, 2009 | Komentarze 0
Kiedy jesteśmy w pracy, to zwykle mamy gdzieś tam w tle uwagę zwróconą na to w jakich warunkach przebywamy, czyli na powszechnie znane bezpieczeństwo i higienę pracy. Zwykle wiemy, jakie te warunki powinny być i zaistniałe dla nas niedogodności czy zagrożenia zdrowia, zgłaszamy do odpowiednich służb. Powstaje więc pytanie, dlaczego taki rodzaj ostrożności i instynktu samozachowawczego wyłącza nam się we własnym domu, a głównie w kuchni, gdzie także wykonujemy pewną pracę, tyle tylko, że nie zarobkową.
Praca w kuchni zajmuje nam codziennie sporo czasu. Mycie, obieranie, krojenie, gotowanie, pieczenie i zmywanie, to wszystko przebiegnie sprawniej i bez wielkiego wysiłku, gdy rozmieszczenie niezbędnych sprzętów i oświetlenia zaplanujemy zgodnie z zasadami kuchennej ergonomii. I takie podejście nie powinno nikogo dziwić, ponieważ jeśli nasza kuchnia rodzinna funkcjonuje na bieżąco, to osoba w niej pracująca jest narażona na wysiłek energetyczny, niestety często ponad dzienną normę. A ponieważ gotowanie nie zawsze musi się nam kojarzyć tylko z codziennym obowiązkiem, może być również przyjemnością, warto kuchnię urządzić tak, by na wykonywanie niezbędnych czynności nie stracić zbyt wiele czasu. Prawidłowa ergonomia w kuchni potrafi skrócić czas przygotowywania posiłków nawet o 60%, a do tego nie spowodować naszego nadmiernego wysiłku i późniejszego zmęczenia.
Zasada prawidłowego urządzania kuchni zgodnie z prawidłami ergonomii, powstała na podstawie prześledzenia kolejności naszych działań. Począwszy od wypakowywania zakupów i wkładania ich do lodówki. Gdy są nam potrzebne, wyjmujemy je, myjemy, kroimy i wrzucamy do garnka, ustawiamy na kuchence lub wstawiamy do piekarnika. Według tak opracowanych zasad ergonomii w kuchni kuchenne prace powinny ułożyć się w tzw. trójkąt roboczy, a najważniejsze sprzęty, czyli kuchenka, lodówka i zlewozmywak powinny tworzyć wierzchołki tego trójkąta.
Kiedy dobrze przeanalizujemy ten ciąg zdarzeń kuchennych, wtedy zobaczymy, że cześć ustawień nasunie nam się w zasadzie intuicyjnie. Ponieważ wszystko zaczyna się od wyjęcia potrzebnych do gotowania rzeczy, pierwsza, przy drzwiach wejściowych, stać powinna lodówka lub szafka przeznaczona do przechowywania żywności. Obok lodówki przyda się miejsce do wykładania zakupów i blat do czyszczenia, krojenia i obierania wyjętych z lodówki produktów. Bezpośrednio przy nim powinien znaleźć się zlewozmywak, gdzie możemy je umyć lub wypłukać. Wygodnie jest pod zlewem umieścić kosz na śmieci, w tym bowiem miejscu zbierać się będzie najwięcej odpadków. I trzeba przyznać, że w większości domów kosz jest umiejscowiony prawidłowo. Po drugiej stronie zlewozmywaka potrzebny jest blat roboczy, na którym będziemy przygotowywać potrawy do gotowania. Ponieważ najczęściej jest to główne miejsce pracy, blat nie powinien być krótszy niż 80 cm. Jeżeli planujemy ciąg szafek na górze, to nad tą częścią blatu jest przechowywać przyprawy, a pod nią wszelkie potrzebne przybory, czyli np. noże, tasaki, widelce i inne.
W następnej kolejności stawiamy kuchenkę i piecyk, nad nimi oczywiście instalujemy okap, dzięki któremu zapachy nie przenikną do reszty mieszkania. Całość naszego ciągu roboczego powinien kończyć stoliczek lub kawałek blatu, który posłuży do stawiania gotowych już dań, a także do gromadzenia brudnych naczyń. To wszystko powinno tworzyć właśnie cały ciąg roboczy, którym będziemy się stopniowo poruszać w trakcie gotowania, bez przeskakiwania, cofania się, wydłużonego sięgania, dźwigania, schylania i innych obciążających ruchów.
Sprawa nie jest jednakże taka prosta i zawsze taka sama na etapie planowania mebli. W zależności od kształtu i wielkości pomieszczenia oraz rodzaju zabudowy – każda kuchnia będzie wyglądała inaczej. Bowiem oprócz miejsca ulokowania poszczególnych urządzeń ważne są również odległość między nimi. W małych kuchniach z konieczności czasami je zmniejszamy, ale w dużych nie warto ich zwiększać, oszczędzimy sobie niepotrzebnej bieganiny. To są przypadki, kiedy duża kuchnia wcale nie jest dobrodziejstwem. Wtedy, ale także w każdym innym przypadku, należy przemyśleć kształt zabudowy kuchni, a sposobów jest kilka:
w kształcie litery L – W prawie każdej kuchni, może z wyjątkiem długiej i wąskiej, sprzęty można funkcjonalnie rozmieścić ustawiając je wzdłuż dwóch prostopadłych ścian. Wówczas lodówka i zlewozmywak powinny być ustawione pod jedną ścianą, a kuchenka pod drugą. Tak wygospodarujemy sporo miejsca na najbardziej ergonomiczny blat roboczy pomiędzy zlewozmywakiem a kuchenką.
w kształcie litery U - to dwa ciągi robocze usytuowane wzdłuż przeciwległych ścian są połączone trzecim, poprzecznym, a każdy ze sprzętów ustawiony jest wzdłuż innej ściany. Jest to rozwiązanie najwłaściwsze w sporej kuchni z oknem lub w pomieszczeniu otwartym na pokój. Kuchenkę i lodówkę ustawia się w bocznych ciągach roboczych. Kuchnię otwartą można oddzielić od salonu barkiem lub stołem i mieć dodatkowe miejsce do pracy.
Zabudowa jednorzędowa- Przy takim ustawieniu sprzętów trudno o zastosowanie zasady trójkąta, ale konieczne jest zachowanie odpowiedniej kolejności, co nam zagwarantuje wygodę pracy. Sprzęty są rozmieszczone wzdłuż jednej ściany. Ciąg roboczy zaczyna lodówka, za nią szafka z blatem na produkty wyjmowane z lodówki. Za blatem powinien być umieszczony zlewozmywak i następnie, w odległości min. 80-90 cm, płyta grzejna. Ponieważ musimy mieć wygodny dostęp do garnków z każdej strony, dlatego za płytą musi zostać min. 30-40 cm blatu. Zabudowa jednorzędowa sprawdza się w małych i wąskich kuchniach, we wnękach i aneksach kuchennych, jednakże nie jest najbardziej funkcjonalnym rozwiązaniem.
Zabudowa dwurzędowa - Urządzenia zlokalizowane są po przeciwnych stronach kuchni. Po jednej stronie szafki ze zlewozmywakiem, głównym blatem roboczym i kuchenką, a po drugiej stronie – wysoka szafa, lodówka i długi blat. Jest to wygodne rozwiązanie do wnętrza krótkiego, ale w miarę szerokiego (min. 240 cm), pod warunkiem, że odległość między dwoma rzędami szafek wyniesie nie mniej niż 90-120 cm, w przeciwnym razie będziemy wykonywać wiele zbędnych kilometrów w czasie przygotowywania posiłków. Jeśli piekarnik umieszczony jest pod płytą grzejną, wówczas – by swobodnie z niego korzystać- minimalna odległość od przeciwległych szafek powinna wynosić 120 cm. Aby uniknąć kolizji z tego powodu, często umieszcza się piekarnik na wysokości głowy, jeśli są takie techniczne możliwości.
Artykul pochodzacy z kategorii: Aranżacja wnętrz • Kuchnia • Trendy
Strona główna















Zapraszamy firmy działające w branżach powiązanych z tematyką naszego serwisu, do nadsyłania informacji prasowych